Wzrok pod dobrą kontrolą

Klinika okulistyczna w Pasewalku, którą prowadzi dr Lukas Nitsche, specjalizuje się przede wszystkim w leczeniu zaćmy. Jednak nie jest to jedyne schorzenie wzroku, którym zajmuje się zespół.

W klinice można poddać się także leczeniu zwyrodnienia plamki żółtej. – Zwyrodnienie plamki żółtej, to przewlekła choroba oczu, która dotyczy osób po 60,70 roku życia – tłumaczy okulista dr Lukas Nitsche. – W tym okresie mogą pojawić się procesy degeneracyjne, które prowadzą do utraty centralnego widzenia. Wygląda to tak, że pośrodku pola widzenia mamy czarną plamę. Nieleczone zwyrodnienie plamki żółtej może zakończyć się całkowitą utratą wzroku.

Można tego uniknąć. Wystarczy w miarę wcześnie poddać się odpowiedniemu badaniu. – Trzeba tę chorobę jak najwcześniej wykryć przy pomocy badania OCT (bardzo dokładna tomografia gałki ocznej), które przeprowadzane jest w gabinecie dr Alicji Zdanowskiej, współpracującej ze mną okulistki ze Szczecina. – Kiedy badanie wykryje, że na siatkówce albo pod siatkówką znajduje się płyn, następuje leczenie specjalnym preparatem o nazwie Avastin, na sali operacyjnej. Preparat podaje się trzy razy, co cztery tygodnie. Później po 6, 7, 8 tygodniu powtarza się badanie OCT, które wykaże, czy nastąpiła poprawa, czy tego płynu jest mniej. Nie jest potrzebne oficjalne skierowanie na leczenie, ale po badaniu OCT lekarz może pacjentowi zaproponować wizytę w naszej klinice. Koszt całego zabiegu, razem z lekiem wynosi u nas 170 euro.

Klinka z Pasewalku współpracuje ze szczecińskimi lekarzami i bardzo chętnie leczy pacjentów z tej strony granicy. Ten system świetnie sprawdza. – Żeby zakwalifikować się do nas na leczenie zaćmy, potrzebne jest skierowanie od lekarza okulisty i pacjenci ze Szczecina, którzy chcą się poddać operacji w klinice w Pasewalku, badania mogą zrobić u siebie w mieście – podkreśla dr Lukas Nitsche. – Pacjent ze skierowaniem może bezpośrednio zadzwonić do nas, ale może się skontaktować z jednym z lekarzy, z którymi współpracujemy.

Lekarze, którzy współpracują z niemiecką kliniką to: w Szczecinie wspomniana dr Alicja Zdanowska, prof. Damian Czepita oraz jego syn dr Maciej Czepita, natomiast w Stargardzie i Nowogardzie przyjmuje doktor Krzysztof Kosiński. Ci lekarze zapewniają także kontrolę pooperacyjną. – Operacja zaćmy w naszej klinice jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia, tylko wybór soczewki jest po stronie pacjenta. Pacjent ma do wyboru wszczepienie soczewki żółtej jednoogniskowej, która poprawi wzrok i pacjent będzie dobrze widział na odległość albo soczewki wieloogniskowej, która zastępuje okulary progresywne – wyjaśnia okulista. – Sama operacja nie trwa długo. Po zabiegu pacjent zostaje w placówce maksymalnie godzinę, później może spokojnie wrócić do domu. Ważne jednak, by nie był sam. Operacja jest wykonywana w znieczuleniu anestezjologicznym.

Po wszystkim otaczamy pacjenta opieką i wypuszczamy do domu. Efekt zabiegu jest niemal natychmiastowy, zdarza się czasem, że pojawia się wtórna zaćma, wtedy się laseruje, co trwa minutę. Po wszystkim pacjent musi przez pewien czas stosować się do zaleceń lekarza – podsumowuje dr Nitsche.

 

Dr Lukas Nitsche operuje od 2007 roku, a od w 2014 także pacjentów z Polski. Studiował w Szczecinie, w Berlinie, a także Greifswaldzie. W trakcie studiów odbywał praktyki również

w polskich szpitalach. Mówi o sobie, że jest transgranicznym lekarzem.

Prestiż  
Październik 2023